11 komentarzy

  1. Zaczytania
    26 października 2017 @ 23:20

    Też za mną chodzi ta książka i dlatego ją wypożyczyłam i nie mogę się doczekać. Może przekonam się do fantastyki słowiańskiej bo do tej pory jej unikałam. Być może też dzięki temu w końcu wezmę się za Wiedźmina 🙂

    http://www.czytanie-na-sniadanie.blogspot.com

    Odpowiedz

    • Justyna Chrobak
      27 października 2017 @ 08:45

      Wiedźmin też czeka u mnie w kolejce, chcę sie z tym zapoznać, choć wiem, że to trochę inne klimaty 🙂

      Odpowiedz

      • Zaczytania
        27 października 2017 @ 09:58

        U mnie fantasy to narazie Terry Pratchett, Neil Gaiman, Martin itp :). Ale trzeba wszystkiego spróbować 😉

        Odpowiedz

  2. Katerina G
    26 października 2017 @ 23:41

    Już od wakacji próbuję wyczaić w mojej bibliotece tę książkę i wciąż do mnie nie dotarła, a po Twojej recenzji tym bardziej nie mogę się doczekać, aż w końcu będzie w moich rękach! 😀

    Odpowiedz

  3. Aleksandra
    27 października 2017 @ 09:50

    „Wiedzmin” jest inny, bo to inna odmiana fantastyki, płeć autora nie ma nic do rzeczy 🙂
    Jakoś tak się dziwnie złożyło, że jeszcze nigdy nie czytałam książek Miszczuk. Całkiem prawdopodobne, że ta będzie pierwsza – bardzo lubię dawne wierzenia.

    Odpowiedz

    • Justyna Chrobak
      27 października 2017 @ 09:57

      Jasne płeć autora nie ma znaczenia, tylko jest inny odbiorca, Szeptucha jest bardziej pod kobiety, choć nie twierdze, że żadnemu panu się nie spodoba 🙂

      Odpowiedz

  4. Book Beast
    27 października 2017 @ 12:47

    To ja chyba miałam być mężczyzną bo „Szeptuchy” znieść nie mogłam, za żadne skarby do niej nie wrócę i chcę jak najszybciej zapomnieć o Gosławie 😉 Za to „Wiedźmin” to moje ukochane polskie fantasy, mogłabym czytać bez końca 🙂

    Odpowiedz

    • Justyna Chrobak
      27 października 2017 @ 14:33

      Wiadomo, że każdy ma swój gust 🙂 nie ma takiej rzeczy co by się spodobała wszystkim… jak już wspominałam Wiedźmina mam przed sobą, aż jestem ciekawa jak się uda nasze spotkanie 🙂

      Odpowiedz

  5. Akacja
    25 listopada 2017 @ 19:05

    Mnie też Szeptucha urzekła. Czekam, żeby wypożyczyć kolejne tomy, choć ponoć nie są już tak porywające.

    Odpowiedz

    • Justyna Chrobak
      25 listopada 2017 @ 19:08

      Drugi tom już mniej porywający, ale dalej fajnie się czyta, czekam w kolejce na Żerce w bibliotece 🙂 zobaczymy 🙂

      Odpowiedz

Napisz komentarz

one × two =